Menu Zamknij

Game of Life

Zrobiłem sobie zabawkę. Taki projekt odskocznia od ‘gry w fabryki’, która … no nie bardzo mi idzie. Nagmatwałem sobie w kodzie i stał się nieczytelny. Losowe generowanie terenu jest hm. Dość trudne jeśli ma być w miarę realistyczny. Postanowiłem więc, że poćwiczę na czymś prostszym pisanie procedur, funkcji i generalnie programowanie. Potrzebowałem algorytmu, który będzie na tyle prosty żebym był wstanie go zrozumieć a jednocześnie żeby dawał pożądany przeze mnie rezultat. Koniec końców powstała ‘Game of Life (Sucks… sometimes)”. GoLSS to moja wersja tzw. gry w życie. Szczerze mówiąc to nie wiem jak nazwać coś takiego. Czy to jest gra? Symulacja? Pewnie jedno i drugie, po trochu. W mojej wersji zaimplementowana jest na sztywno zasada Conwaya (najpopularniejsza z tego co wiem). Ale może od początku.

W Game of Life rola gracza sprowadza się do… no właśnie albo wygenerowania na planszy (składające się z pól) losowo rozmieszczonych komórek żywych albo do ręcznego ich ustawienia. Każda komórka ma dwa stany… żyje albo gnije . W mojej wersji zaimplementowałem chyba najpopularniejsze zasady przetrwania komórki, czyli zasady Conwaya. Polegają one na tym, że jeżeli komórka jest żywa i ma 2 lub 3 sąsiadów to pozostaje żywa, w przeciwnym razie umiera. Jeżeli komórka jest martwa (pusta) a ma dokładnie 3 żywych sąsiadów to staje się żywa. Wszystko odbywa się w cyklach czasu.

AKTUALIZACJA! Stworzyłem stronę dla tego projektu. Jest tutaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *