Menu Zamknij

Po cichu i znienacka

Po cichutku i trochę pod wpływem chwili, #zupełnieniedokońca zamierzenie ruszyłem swój pierwszy projekt hardware-owy. Okazyjnie udało mi się zdobyć stary komputer.

Zakład pracy jak co roku (oby tak było) pozbywał się starych komputerów zalegających w magazynie. Niestety w większości były to ‘nieciekawe’ Delle T3400, które ani zupełnie szybkie ani całkiem retro. Jedna wśród tych komputerów na elektro złom znalazł się Helwett Packard DX 6120. W standardzie procesor Pentium 4 3.4GHz z 512MB RAM szalało na Windows XP. Pomyślałem sobie, że spróbuję uruchomić na tym Windows 98 i zrobię maszynkę do gier retro.

Najpierw wyciągąłem dysk WD 80GB ze starej nagrywarki DVD/HDD z zamysłem użycia go w komputerze. Zadowolony wsadziłem wszystko do środka i… dupa.. Komp się nie odpala. Nie wiem dokładnie co było powodem ale staneło na wymianie zasilacza. Jako że jedyny zapasowy jakim dysponowałem pochodzi z komputera… Dell T3400 trochę się namęczyłem, żeby najpierw go wymontować z dawcy (kable to masakra) a później żeby go wcisnąć (KABLE TO MASAKRA) do biorcy. Udało się, komputer wstał… ale karta graficzna zaczełą się przegrzewać i się zjarała… No cóż wsadziłem drugą (NVidia Quadro FX570) i chula… Przygotowałem sobie nawet instalkę Windows 98 SE ale … no nie idzie na tym sprzęcie. Jakiś problem ze sterami do CD/DVD… Zobaczymy co jutro wymodzę… Może znajdę jakis czytnik, który ruszy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *